Tag Archives: blog esn uek

Blog ESN UEK zmienia się w Blog Erasmus

Zapraszamy na nowy Blog Erasmus!


Gent, Ghent, Gand a po polsku Gandawa, czyli praktyki Erasmus+ w belgijskim Hotel de Flandre!

Stolica prowincji Flandria Wschodnia słynie z jednego z najstarszych uniwersytetów na świecie (Universiteit Gent), wspaniałych zabytków architektury flamandzkiej oraz wybitnego dzieła malarstwa gotyckiego – Ołtarza Baranka Mistycznego. Gandawa to miasto przede wszystkim studenckie, bowiem w mieście tym uczy się blisko 60 tysięcy młodych ludzi. Nie brakuje także turystów, Gandawa jest jednym z najchętniej odwiedzanych miast Belgii.

Zabytki architektury flamandzkiej (fot. autor)

Zabytki architektury flamandzkiej (fot. autor)


Czytaj dalej


Merhaba Izmir!

Gdyby ktoś mi powiedział kilka lat temu, że pojadę na Erasmusa do Turcji chyba bym  się tylko zaśmiała. Erasmus w Turcji? Przecież Turcja nawet nie jest w Unii Europejskiej.

„To kraj muzułmański, tam jest niebezpiecznie!”- słyszałam za każdym razem, gdy mówiłam gdzie jadę. A jednak! Izmir to idealne miejsce na Erasmusa. Pół roku w Turcji było najlepszym okresem moich studiów. I chociaż miałam przez chwilę wątpliwości, to jednak postawiłam wszystko na jedną kartę i pod koniec sierpnia ruszyłam na podbój Półwyspu Azja Mniejsza.

Wieża zegarowa- symbol Izmiru

Wieża zegarowa- symbol Izmiru

Czy Turcja jest krajem muzułmańskim i czy jest tam niebezpiecznie? Dwa miesiące przed moim wyjazdem na Erasmusa wybuchły strajki w kilku większych miastach Turcji, w tym w Izmirze. Fakt, że MSZ ostrzegało przed wyjazdami do tego kraju, nie wróżył dobrze mojej wymianie. Na szczęście wszytko ucichło i przez cały mój pobyt tam nie czułam, że może mi coś grozić. Turcja jest krajem muzułmańskim, ale zdecydowanie zeuropeizowanym. Kobiety mogą ubierać się, jak chcą i nie muszą chodzić wszędzie w towarzystwie mężczyzny. A po pewnym czasie można się też przyzwyczaić do nawoływania do modlitwy z meczetów pięć razy dziennie.

Zachód słońca w Stambule

Zachód słońca w Stambule

Każde tureckie miasto ma jakiś przydomek. Ten, który został nadany Izmirowi jest początkowo dość zaskakujący: güzel Izmir – piękny Izmir. Miasto na pierwszy rzut oka nie ma wiele do zaoferowania, zwłaszcza jeżeli będziemy je porównywać z bajecznym Stambułem czy słoneczną Antalyą. Trzecie co do wielkości miasto Turcji i główny port Morza Egejskiego dla przeciętnego turysty jest przystankiem przed poznaniem ,,prawdziwej’’ Turcji. Izmir, a raczej antyczna Smyrna to dziś nowoczesne miasto z mieszanką kulturową, którą można odkrywać bez końca. Tureckie bazary, zamek Kadifekale, wybudowany z rozkazu Aleksandra Wielkiego, wakacyjne kurorty Morza Egejskiego, ruiny starożytnego Efezu czy tarasy wapienne z gorącymi źródłami Pamukkale- to tylko kilka powodów, dla których warto odwiedzić Izmir. Tam nie można się nudzić!

Gorące źródła Pamukkale

Gorące źródła Pamukkale

Moją erasmusową przygodę zaczęłam od miesięcznego, intensywnego kursu języka tureckiego, dzięki któremu codzienne czynności, takie jak zakupy były zdecydowanie łatwiejsze. Niestety Turcy nie mówią zbyt dobrze po angielsku, dlatego moja motywacja była większa.

Mieszkanie znalazłam dzięki Turkowi mieszkającemu w Polsce, który mieszkał kiedyś z Polką mieszkającą na stałe w Izmirze. Moja nowa współlokatorka- zakochana w Turcji i mieszkająca tam od lat była świetnym ,,tłumaczem’’ kultury tureckiej.

Cena wynajmu pokoju to maksymalnie ok. 200 euro. My mieszkałyśmy 2 minuty od promenady, dlatego mieszkanie było droższe, ale śniadania jedzone na balkonie z widokiem na Morze Egejskie były tego warte.

Kampus Uniwersytetu Yasar

Kampus Uniwersytetu Yasar

Studiowałam na prywatnej uczelni Yaşar i powiem szczerze, że byłam zachwycona studiami, ludźmi i kampusem. Studia na tym uniwersytecie dla wszystkich są po angielsku, dlatego Erasmusi studiują z regularnymi studentami. Co oferuje uczelnia swoim studentom? Nowoczesny kampus z siłownią, kinem, restauracjami, a nawet barem na dachu najwyższego budynku. Zajęcia w małych grupkach, prowadzone przez świetnych wykładowców. A dla Erasmusów dodatkowo wyjścia, imprezy integracyjne oraz cudownych mentorów, z którymi do tej pory utrzymuje kontakt.

Erasmusowy road trip- Troja

Erasmusowy road trip- Troja

Koszty życia w Turcji są porównywalne do tych w Polsce. Tanie i świeże owoce, warzywa i ryby są dostępne cały rok- nie ma jak pyszne i świeże truskawki, granaty czy arbuzy w styczniu. Niestety mięso jest droższe i gorszej jakości, a że Turcja jest krajem muzułmańskim, to niestety nie ma szans na kupienie wieprzowiny. Jeśli tureckie jedzenie kojarzy wam się tylko z kebabami, to po Erasmusie tam na pewno zmienicie zdanie. Turcja to prawdziwy raj kulinarny.

Na koniec o pogodzie. Nie obiecuje, że w Turcji będzie 30 stopni w styczniu, bo byłoby to zbyt piękne, ale mogę powiedzieć, że sezon plażowy może trwać tam praktycznie do końca października. No i zimą jest stosunkowo ciepło- temperatura nie spada poniżej zera, ale niestety często pada deszcz.

Wschód słońca w Kapadocji

Wschód słońca w Kapadocji

Jeżeli jesteście ciekawi świata, chcecie poznawać nowe kultury, a przy tym dużo podróżować i przeżyć imprezy na łodzi czy plaży… jedźcie na Erasmusa do Izmiru!

Martyna Kołacz

martynakolacz2709@gmail.com


Small campus, big experience – Erasmus w Deauville

Na pytanie jak wspominam mojego Erasmusa, moja odpowiedź brzmi: „Którego?”. Moja wymiana we Francji nie była bowiem moim pierwszym, a nawet drugim Erasmusem, a licząc także wolontariat była w zasadzie czwartym dłuższym zagranicznym wyjazdem. Kto już kiedyś przeżył doświadczenie wymiany studenckiej, doskonale mnie zrozumie, ten kto się dopiero na nią decyduje, mam nadzieję, że bardzo szybko upewni się po przeczytaniu mojego tekstu, że to dobry wybór i niedługo sam dołączy do grupy „uzależnieni od podróży”;)

Po moim pierwszym Erasmusie w Hiszpanii, praktykach Erasmus na Fuerteventurze i wolontariacie w Peru, przyszedł czas na Francję. Mój wybór padł na małe miasteczko w dolnej Normandii, Deauville. Wybór, to w sumie dużo powiedziane, ponieważ chcąc być szczerą powinnam powiedzieć, że wyglądało to bardziej jak zakręcenia globusem i zatrzymanie go palcem z zamkniętymi oczami. Jadąc tam, nie wiedziałam o tym miejscu w zasadzie nic, a wybór był zupełnie przypadkowy.

Małe miasteczko, weekendowy kurort Paryżan, ceny zdecydowanie nie studenckie, filmy w kinie tylko po francusku, ulice wieczorami (jeżeli nie jest to weekend) świecą pustkami, a do Paryża wiedzie jedynie pociąg, który bez zniżek lub wcześniejszego zakupu kosztuje 34 euro. Zapytacie, czy piszę ten artykuł, żeby was zniechęcić do przyjazdu do tego miejsca? Otóż nie, to co chcę powiedzieć, to że nawet w takim miejscu, można przeżyć niesamowite chwile, bo to, co tworzy miejsce niezapomnianym to niezwykli ludzie i ja zdecydowanie takich tam spotkałam. Był to na pewno inny wyjazd od poprzednich, każdy jest inny, ale jedna rzecz jest pewna: ani przez chwilę nie żałowałam, że właśnie tam zaniosły mnie koleje mojego życia:)

Po dość długim wstępie, wypadałoby mi przejść do jakichś konkretów. Na laniu wody, jeszcze żadna porządna kampania nie została zbudowana;)

1

Na zdjęciach zamieszczonych powyżej od lewego górnego rogu znajdziecie: 1.Widok, który ujrzycie jako pierwszy po wyjściu z dworca kolejowego Deauville-Trouville. 2.Małe i urokliwe uliczki Normandii. 3.Place Morny – główny plac Deauville zapełniony kawiarenkami, restauracjami i oczywiście piekarniami z pysznymi bagietkami i croissantami. 4.Kasyno w Deauville.

#Deauville

Tak jak już wspomniałam, miasteczko jest malutkie. Wszystko jest w zasięgu dystansu, który spokojnie można przejść na piechotę. Również do sąsiedzko położonego Trouville, połączonego z Deauville Mostem Belgijskim (Pont des Belges Trouville-sur-Mer), można się wybrać na nogach. Zresztą, jeżeli ktoś nie dysponuje własnym samochodem, inny sposób jest niemożliwy, bo transport miejski tam nie istnieje. Oba miasteczka są dość drogie, chociaż Trouville jest relatywnie trochę tańsze. Jednak klimat, zabudowa i bliskość morza zapewniają klimat, który rekompensuje poziom cen. Dla zmęczonych dużymi miastami, dojście na uczelnię w maksymalnie 15-20 minut pośród uroczych budyneczków będzie zdecydowanym atutem. Jedynie czasem trzeba być przygotowanym na silne wiatry i deszcze, w końcu klimat oceaniczny jakoś musi o sobie dać znać.

Do jednych z atrakcji można zaliczyć kasyna: jedno w Deauville i drugie w Trouville. Oczywiście nie zachęcam tutaj do hazardu, ale z ciekawości raz można się wybrać, czasem włożone do maszyny 5 euro może się pomnożyć;) Dla tych zaś, którzy niekoniecznie są przekonani do tej formy spędzania wolnego czasu, mogę zaproponować basen o długości olimpijskiej z wodą morską. Przynosi zdecydowanie odprężenie, zwłaszcza po całodniowych zajęciach na uczelni. A dla wielbicieli spacerów, oprócz plaży, gdzie można nawdychać się jodu, warto także odwiedzić pobliskie wzgórza, gdzie znajdziecie pozostałości po bunkrach zbudowanych podczas II wojny światowej.

2

Zdjęcia od lewego górnego rogu: 1.Charakterystyczna zabudowa Normandii. 2.Plaża wieczorną pochmurną porą (też ma swój urok). 3.Widok na Trouville z balkonu o wschodzie słońca. 4.Marina w Deauville

#Uczelnia

Kampus w Deauville jest niezwykle mały, trudno go nawet nazwać kampusem, gdyż mieści się w jednym budynku, a wejście do niego możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Z tego powodu przylgnęło do niego motto: „small campus, big family”. I faktycznie, można tam się czuć jak w domu. Zawsze jest z kim porozmawiać, panie w sekretariacie zawsze chętne do pomocy, a w „Bubble room” przeznaczonym do jedzenia można zawrzeć nowe znajomości. W takim małym budynku znalazło się nawet miejsce na stół do tenisa stołowego dla żądnych ruchu podczas całodniowych zajęć.

3

No właśnie zajęcia… Dla nas, Polaków, system może wydać się trochę dziwny, ponieważ zamiast semestru zajęć ze wszystkich przedmiotów, dostaniecie plan z jednym przedmiotem trwającym od 1-2 tygodni, od rana do popołudnia, zazwyczaj codziennie. Przedmiot kończy się zazwyczaj prezentacją jako formą continuous assesment, a do tego jest końcowy esej zadany do domu jako final assesment. I dopiero po zakończeniu jednego przedmiotu, rozpoczyna się drugi. System ten ma swoje plusy i minusy, ale na pewno wiele można się nauczyć. Zajęcia prowadzone są przez międzynarodowych wykładowców, mnóstwo case study, dyskusji i praktycznej wiedzy, a do tego możliwość pracy w grupach z ludźmi z różnych kultur, co wierzcie mi, w znakomity sposób sprawdzi waszą tolerancję na odmienne sposoby patrzenia na wiele kwestii.

Generalnie treści przekazywane podczas zajęć nie należą do bardzo trudnego materiału, a końcowy esej można sobie spokojnie napisać w zaciszu domowym, bez presji uciekającego czasu, jak to często bywa na egzaminie. Do tego ma się możliwość poszerzenia wiedzy w danym temacie we własnym zakresie. Jednak całodniowe zajęcia z tego samego przedmiotu kończące się prezentacją na koniec tygodnia, czasem bywają męczące. Zmęczenie jednak jest wynagradzane satysfakcją z dobrze wykonanej roboty 🙂

#Ludzie i imprezy

No to przechodzę do części, na którą każdy Erasmus czeka: imprezy;)

4

Tak jak już wspomniałam, Deauville jest dość drogim miasteczkiem, dlatego jeżeli ktoś nie chce wydać na piwo 0,33l 8 euro, to raczej zostanie w domu. Z tego powodu wszelkiego rodzaju imprezy to zazwyczaj domówki, co widać na powyższych zdjęciach. Chodzenie do baru, żeby się czegoś napić, tak jak można to spokojnie robić w na przykład w Hiszpanii czy Portugalii, tutaj jednak jest cięższe do zrealizowania. Jednak jeżeli ktoś ma ochotę na potańczenie, to po małym beforze w mieszkaniu, można wybrać się do jednego z klubów, nie jest ich nieskończenie wiele, ale z dobrym towarzystwem zdecydowanie wystarczająco. Jeżeli już zaś mowa o towarzystwie, to w moim przypadku ja trafiłam na klasę, gdzie 45% stanowili Francuzi, 50%Hindusi plus trzech Chińczyków i ja jedna Polska, także było bardzo międzynarodowo. Nie przeszkodziło to jednak w zawarciu wspaniałych przyjaźni. Ważne jest, aby nie zamykać się na, zdawałoby się, odległych nam kulturowo ludzi, ponieważ odmienny nie znaczy gorszy, a studenci z odległych krajów mogą stać się najbliższymi Ci tam ludźmi i sprawić, że swojego Erasmusa będziesz pamięć głównie dzięki nim, a dodatkowo nauczysz się ogromu ciekawych rzeczy! 😉

Jeżeli mowa o imprezach, to nie przegap pożegnalnej gali, która organizowana jest na koniec roku. Za kwotę 15 euro, która naprawdę nie jest wygórowana, dostaniesz kolację z deserem, open bar, liczne atrakcje i ogrom szampańskiej zabawy w eleganckim anturażu 🙂 Naprawdę warto!

5

#Podróże

Na początku niestety muszę podkreślić, że Francja w ogóle nie jest tania, a zatem podróże do tanich też nie należą. Moim priorytetem było odwiedzenie koleżanek z pierwszego Erasmusa, więc za cel moich podróży wybrałam Bordeaux, potem Brukselę i na zakończenie Paryż. Jeżeli zaplanujecie sobie wojaże z większym wyprzedzeniem, większe są szanse, że znajdziecie tańsze bilety (iDTGV, SNFC, Eurolines). Warto skorzystać także z transportu firmy Mega Bus, która oferuje przejazdy do Brukseli czy Amsterdamu nawet za £20 w obie strony. Oczywiście trzeba najpierw dojechać do Paryża, co dodaje kosztów, dlatego warto wykorzystać przerwę w połowie semestru, która trwa około 2 tygodni, wtedy można za jednym razem odwiedzić kilka miejsc, płacąc tylko za jedną podróż do Paryża.

7

Mimo że podróżowanie jest drogie, to jednak Erasmus, to właśnie podróże, więc nie żałujcie na to pieniędzy. Można zaoszczędzić na czymś innym, ale to podróże zapewnią wam niezapomniane wspomnienia. Kiedy, jak nie teraz? 🙂

6

#Praktyczne informacje

  1. Dojazd pociągiem do stacji Deaville-Trouville ze stacji Paris Saint-Lazare; koszt bez zniżki 34 euro. Jeżeli jednak kupimy kartę studencką za 50euro (która daje 50% zniżki) lub po prostu zadbamy o wcześniejszy zakup, cenę tę można obniżyć.
  2. Mieszkania dostępne są zarówno w Deauville jak i w Trouville, z obu miast można bez problemu dojść na piechotę na uczelnię. Maksymalny czas dojścia na piechotę na pewno nie przekroczy 20 minut.
  3. Warto zatroszczyć się o dofinansowanie z CAF, chociaż cała procedura jest dość czasochłonna, to zdecydowanie opłaca się poczekać. Do otrzymania pieniędzy konieczne będzie założenie francuskiego konta bankowego, w czym pomagają sympatyczne panie w administracji uczelni. Uwaga! Zwrot części kosztów nie obejmuje pierwszego miesiąca zamieszkania.
  4. Może zaistnieć konieczność dobrania dodatkowego przedmiotu po powrocie do kraju z uwagi na fakt, że tam studenci też zobowiązani są napisać pracę magisterską, za którą mają przyznawane punkty z puli 30ECTS. Erasmusi oczywiście nie są tu uwzględniani ze względu na tymczasowość pobytu.

Na zakończenie

Małe miasteczko, mały kampus, droga Francja, często niemówiący po angielsku Francuzi oraz wiele innych rzeczy, które wam się pewnie nie spodoba… owszem, nie będę mówiła, że wszystko jest idealne. Jednak na koniec dnia, to nie jest to, co się pamięta, zdecydowanie nie. To, co zostaje w pamięci, to ludzie i chwile spędzone z nimi w niesamowitych miejscach. Może nie jest to płynąca sangrią Hiszpania czy Włochy z pyszną pizzą na każdym rogu, ale jest tutaj coś innego, klimat, który na pewno sprawi, że nie będziecie żałować tego, że tutaj przyjechaliście. Także pakujcie walizki i wyjeżdżajcie. Życie jest za krótkie, żeby siedzieć w jednym miejscu, a świat zbyt pełen wspaniałych ludzi, żeby nie wyjść im naprzeciw i ich nie poznać. To w drogę! 🙂

8

Joanna Mokijewska

Jeżeli mielibyście więcej pytań do mnie, bo pewnie zapomniałam wspomnieć o wielu kwestiach, to piszcie śmiało maile, zostawiam wam mój adres: jmokijewska@gmail.com


Skandynawska przygoda – Velux w Danii!

Jeżeli rozważasz opcję wyjazdu na wymianę studencką i interesuje Cię region skandynawski, to gorąco polecam wyjazd do Kolding w Danii w ramach programu VELUX.

5

Kolding to przepiękne miasto w południowej Jutlandii, które leży ok. 75 km od Odense. Miasto znajduję się także 30 min. od najbliższego lotniska w Billund oraz ok. 3 godz. od Kopenhagi (jeżeli ktoś podróżuje pociągiem). Do najważniejszych zabytków miasta można zaliczyć Zamek Królewski Koldinghus, Kościół Św. Mikołaja oraz Muzeum Sztuki Trapholt. Jest to jedno z największych miast w Danii z malowniczymi widokami oraz przepięknym centrum miasta 🙂

4

3

IBA (International Business Academy)

Kilka słów o IBA. Jest to na pewno bardzo nowoczesna uczelnia, czego odzwierciedleniem jest sposób nauczania. Jeżeli wolicie bardziej praktyczne podejście do zajęć, z naciskiem na case studies i prezentacje, to z pewnością będziecie megazadowoleni. Nauczyciele mają świetne podejście do studentów i do każdego z nich można zwracać się po imieniu. Są zawsze pomocni i de facto ciężko jest nie zdać jakiegokolwiek przedmiotu. W dodatku poziom wykładów w języku angielskim jest bardzo wysoki, jest to według mnie duży atut tej uczelni. System ocen jest zupełnie inny niż w Polsce, w skrócie najwyższą oceną pozytywną jest 12, a najniższą -3. Wygląda to dosyć dziwnie, ale osobiście jeszcze nie spotkałam nikogo, kto zdobyłby najniższą ocenę. Ogólnie wszystkie semestry letnie zaczynają się w sierpniu, a kończą w styczniu.

Czas wolny

Więc teraz chyba najważniejsza kwestia, co ciekawego można robić w Kolding. Od razu na wstępie mogę szczerze powiedzieć, że w Kolding nigdy nie ma nudy. Każdy student IBA ma darmowe wejście do klubów Craizy Daisy i TS. Co tydzień organizowane są zawody w Beer ponga, gdzie na zwycięzców czekają nagrody 😀 A za dnia? Można się wybrać  na plażę, w moim przypadku (mieszkałam przy IBA) to było tylko 20 min. pieszo. Dla ambitnych, którzy lubią wysiłek fizyczny, co roku w Kolding organizowany jest maraton, w którym bierze udział wielu studentów IBA. Koniecznie trzeba się wybrać do Odense i odwiedzić Dom Andersena, no i przede wszystkim trip do Legolandu. Legoland znajduje się w Billund, czyli niecałą godzinę drogi autobusem i gorąco polecam jego odwiedzenie. Można tam super spędzić dzień ze znajomymi i cofnąć się do czasów dzieciństwa:) A na weekend? Kolding znajduje się blisko granicy z Niemcami, więc weekendowy wypad do Hamburgu jest jak najbardziej możliwy. To tylko 3 godziny drogi, a w Hamburgu jest zawsze mnóstwo atrakcji. Oczywiście można też wybrać się do Kopenhagi, która jest jednym z najpiękniejszych miast w Danii. Miejsc do odwiedzania nie brakuje, więc każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie.

1

2

Życie w Kolding

Pewnie wielu z rozważających opcję tego wyjazdu boi się wysokich kosztów życia. Życie w Skandynawii rzeczywiście nie jest tanie, aczkolwiek Dania i tak jest jedną z najtańszych opcji. W kwestii zakwaterowania, według mnie bardziej opłaca się wynająć większe mieszkanie 4 pokojowe na 4 osoby, wtedy koszty znacznie maleją nawet do 1800 DKK (ok. 240 euro), co nie odbiega cenowo od kosztów wynajęcia pokoju w innych państwach Unii Europejskiej. Jeżeli dobrze rozporządzacie finansami to kwota 600 euro na miesiąc spokojnie wystarczy. Jedzenie nie jest wcale takie drogie, wystarczy pamiętać o promocjach w Netto i jest ok. Alkohol w Danii jest dosyć drogi, ale średnio raz w miesiącu  ktoś jedzie samochodem do Flensburgu (miasto na granicy Niemiec i Danii), więc my zawsze robiliśmy większe zakupy tego typu po stronie niemieckiej i nie wychodziło nas to zbyt drogo. To, za co pokochałam Danię, to łatwość porozumienia się z KAŻDYM. Nawet starsi ludzie mówią perfekcyjnie w języku angielskim, więc pod tym względem nie ma najmniejszego problemu. A w dodatku państwo sponsoruje kurs języka duńskiego, dla tych którzy chcą bliżej poznać ten język.

Podsumowując, jeżeli interesuje Cię Skandynawia, to zachęcam do odwiedzenia Kolding. Dla mnie była to niesamowita przygoda, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że Dania jest państwem, w którym chciałabym zamieszkać 🙂

Kinga R.


Witamy w MALARDALEN UNIVERSITY

O uczelni

Malardalen University jest średniej wielkości uczelnią podzieloną na dwa kampusy: jeden w Vasteras – mieście zlokalizowanym na północ od jeziora Malaren i drugi w Eskilstuna. Miasta dzieli od siebie odległość około 40 km. Oba położone są w środkowej części Szwecji, około 100 km od Sztokholmu.

Kampus składa się z najbardziej nowoczesnych budynków w Szwecji. Posiada dobrze wyposażone sale wykładowe, laboratoria i biblioteki. Jest bardzo duży wybór przedmiotów nauczanych po angielsku. Semestr zimowy trwa od początku września do 15-20 stycznia, a semestr letni od połowy stycznia do pierwszych dni czerwca.

3

Uniwersytet podzielony jest na cztery wydziały:

  • School of Education, Culture and Communication, UKK
  • School of Health, Care and Social Welfare, HVV
  • School of Innovation, Design and Engineering, IDT
  • School of Business, Society and Engineering, EST

Kontakt z wykładowcami jest bezpośredni i swobodny. Student ma wiele możliwości rozwoju dzięki zróżnicowanym metodom nauczania (wykłady, dyskusje, praca w grupach, materiały elektroniczne).

Zakwaterowanie

Uczelnia nie posiada akademików, ale ściśle współpracuje z agencjami w Vasteras i Eskilstuna. Wystarczy wypełnić aplikację on-line, która znajduje się na stronie internetowej uczelni. Mamy do wyboru zarówno pokoje z wspólną kuchnią jak i oddzielne mieszkania. Większość miejsc dla studentów znajduje się w sąsiedztwie uczelni.

Ceny

Koszty życia w Szwecji są bardzo wysokie. Wynajęcie mieszkania i jedzenie to około 5000 SEK (ok. 2100PLN) miesięcznie. Należy do tego doliczyć jeszcze rozrywkę, komunikację miejską, telefon i inne wydatki. Średnie koszty życia to około 7000-8000 SEK miesięcznie. Na obrzeżach miasta znajduje się Lidl, gdzie można kupić produkty spożywcze w rozsądnych cenach. Warto zajrzeć do ICA i Oriental Shop, gdzie w czasie promocji ceny mogą być niższe niż w Polsce.

2

Biblioteka, poczta, zdrowie:

Na uczelni znajduje się bardzo dobrze wyposażona biblioteka. Możemy w niej skorzystać z komputera i dostępu do Internetu. Na kampusie dyżuruje pielęgniarka. Za jej pośrednictwem można również umówić wizytę lekarską. Na podstawie ważnej karty EKUZ zwracane są koszty leczenia. Banki, apteki i księgarnie znajdują się w centrum miasta.

Komunikacja

Transport w Szwecji jest drogi. Po mieście najlepiej poruszać się rowerem lub na nogach (miasto jest na tyle małe, że bez problemu można spacerkiem przejść z jednego końca na drugi).

Specyfiką miasta jest niezwykle duża ilość ścieżek rowerowych, największa ze wszystkim szwedzkich miast, dzięki czemu Vasteras zasłużyło na miano miasta rowerów. Ruch samochodowy nie jest tu zbyt duży, ale w odległości zaledwie 5 km od centrum miasta znajduje się port lotniczy, dzięki czemu przyjazd do tego miejsca nie jest problematyczny.

Po kraju można się przemieszczać pociągami (www.sj.se) lub autobusami (www.swebus.se). Obowiązują 30% zniżki dla studentów. Podróż tymi środkami transportu jest bardzo komfortowa.  Bilety łatwo kupić przez Internet. Autobusem możemy również dojechać z lotniska do miasta.

1

Rozrywka

Vasteras i Eskilstuna są zabytkowymi miastami. Jednym z najciekawszych miejsc w Vasteras jest Anundshog, położony na obrzeżach miasta. Jest to największy w Szwecji grobowiec pogrzebowy, który został zbudowany około 5 wieku naszej ery, a ma ponad 74 metry szerokości i około 10 metrów wysokości. Ciekawą atrakcją miasta jest także zamek Engso ulokowany na niedalekiej wyspie Angso.

Na Malarden University funkcjonują organizacje studenckie, które organizują imprezy i wycieczki dla studentów zagranicznych.

W mieście znajduje się wiele klubów i kawiarni. Łatwo dostać się do Sztokholmu, gdzie na brak rozrywki również nie będzie można narzekać.:)

Ola R. , na podstawie sprawozdań studentów UEK


Wiedeń zaprasza do jednej z najlepszych uczelni w Europie!

þÿ

Wiedeński Uniwersytet Ekonomii i Biznesu

Jedna z najlepszych uczelni w Europie! Od września 2013r. przeniesiona na nowy, nowocześnie wyposażony kampus. Może pochwalić się dobrze wykwalifikowaną kadrą wykładowczą oraz wysokim standardem nauki. Wszystko czego potrzeba do nauki znajduje się na kampusie- biblioteki, sale komputerowe, ksera, a nawet mini supermarket. Dodatkowo sam Wiedeń jest miastem bogatym w rozrywki kulturalne.

WU-Campus-Creidt-Boanet.

Zakwaterowanie

Dobrze zająć się tym z dużym wyprzedzeniem, jeszcze przed przyjazdem. Uczelnia pół roku wcześniej informuje o możliwości wynajęcia miejsca w akademiku przez organizację OAED. Wymagana jest do tego wpłata kaucji- 700 EURO. Koszt akademika jest różny i wynosi około 280-370 EURO.

Transport

Jest wręcz wyśmienity i co najwspanialsze – bardzo punktualny! Za 150 EURO można kupić bilet semestralny, który upoważnia do przejazdu metrami, autobusami, tramwajami i pociągami. Istnieją linie nocne. W weekendy metro kursuje całą noc.

Ceny i płatności

Koszty życia są dosyć wysokie, utrzymują się w kwotach 600-800 EURO. Większość studentów zaopatruje się w Lidlu, do którego można łatwo dojechać.

Rozrywka

Jest wszystko czego dusza zapragnie.
W kawiarni Votif cafe (przy Votivkirche przy stacji Schottenring) po godz: 19 jest Happy Hour, ciastko z kawą za 4,90 EURO.

cafe_votiv207n2008.

Opera wiedeńska od czasu do czasu organizuje sprzedaż biletów za 4 EURO, trzeba wtedy tylko wystać długo w kolejkach, ale wysiłek się opłaca!

Muzea również wprowadzają promocje polegające na bezpłatnym wejściu.

Warto utrzymywać kontakt z miejscowym ESN’em. Organizują oni bowiem w trakcie Orientation Week’u wycieczki po najważniejszych miejscach, które warto zwiedzić w Wiedniu.

Kolejnym atutem miasta jest fakt, iż jest ono bogate w ścieżki rowerowe -to świetna forma spędzenia wolnego czasu. Trzeba jednak koniecznie przypinać je dobrze w miejscu, gdzie je zostawiacie, żeby później je tam zastać.;)

Widok na piękny Dunaj ze wzgórza Kahlenberg

Widok na piękny Dunaj ze wzgórza Kahlenberg

Wiedeń z pewnością należy do najdroższych miast Europy, ale wysokie koszty życia rekompensuje mnóstwo cudownych miejsc i atrakcji. Oto niektóre rzeczy z wiedeńskiej listy Must See! :

Park rozrywki Prater

Park rozrywki Prater

Hundertwasserhaus

Hundertwasserhaus

Ogród zoologiczny Schönbrunn

Ogród zoologiczny Schönbrunn

Pałac Schönbrunn

Pałac Schönbrunn

Przydatne linki

http://www.oejab.at/   ->strona, na której można znaleźć ofertę mieszkania w akademiku

http://housing.oead.at/de/  ->organizacja zajmująca się wynajmem akademików

http://www.wu.ac.at/students/org/lpis/en/login  ->strona, na której studenci logują się na przedmioty

https://learn.wu.ac.at/   ->wirtualny dziekanat WU, plan zajęć, podgląd ocen, sylabusy itp.

Kasia, na podstawie sprawozdań studentów UEK